Herbatka z siostrą misjonarką

Ten projekt ma umożliwić leczenie wszystkim, którzy potrzebują pomocy, stanowiąc ważny krok w poprawie opieki zdrowotnej w regionie.

s. Nazariusza żuczek
Zgromadzenie Sióstr Najświętszej Duszy Chrystusa Pana

W niedzielę 30 sierpnia 2026 r. nasza parafia po raz kolejny gościła osobę posługującą na misjach w Afryce. Tym razem była to siostra Nazariusza Żuczek ze Zgromadzenia Sióstr Najświętszej Duszy Chrystusa Pana, która podzieliła się z nami świadectwem życia i pracy misyjnej. Siostra posługuje w Kamerunie w Abong-Mbang, gdzie obecnie trwa wyposażanie centrum medycznego. Na ten cel można było złożyć ofiarę.

Siostra Nazariusza odpowiedziała na kilka pytań.

Siostra posługuje w Kamerunie od 24 lat. Jak Siostra trafiła na tę placówkę i na czym polega posługa Siostry w tym miejscu?

Jestem na tej placówce w duchu posłuszeństwa przełożonym. Byłam jedyną pielęgniarką w tamtym czasie w naszym Zgromadzeniu i Matka Generalna zaproponowała mi wyjazd na misje. Nigdy wcześniej o tym nie myślałam. Zapytałam: „Nie wiem czy dam radę, czy nauczę się języka francuskiego”. A Matka Generalna powiedziała: „Nauczysz się, nauczysz” i zgodziłam się. Teraz jestem szczęśliwa, że jestem na misjach. Jestem już 24 lata i ta praca daje mi dużo pokoju, radości i takiej wewnętrznej wdzięczności Panu Bogu za to, co mi daje każdego dnia. Cieszę się bardzo, że mogę pomagać tym najbardziej potrzebującym.

Jestem z zawodu pielęgniarką. Teraz prowadzę przychodnię i właściwie jestem nie tylko pielęgniarką, ale i lekarzem, bo w Kamerunie pielęgniarka wykonuje te czynności co w Polsce lekarz, czyli konsultuje, kieruje na badania laboratoryjne, potem je odczytuje i stawia diagnozę.

Czy może nam Siostra opisać projekt „centrum medyczne”? Jak przebiega jego tworzenie?

Centrum medyczne powstało dlatego, że w małej przychodni, w której pracowałam, nie było porodówki, a przychodziło i przychodzi bardzo dużo kobiet ciężarnych na tak zwane wizyty prenatalne. Kobiety bardzo pragnęły rodzić u nas i dlatego postanowiłam, że wybuduję porodówkę. Jednocześnie lekarze, którzy przyjeżdżali do nas jako wolontariusze z Polski, zaproponowali, żeby wybudować centrum medyczne z odpowiednimi gabinetami specjalistycznymi do przyjmowania pacjentów.Do tej pory byli trzy razy lekarze okuliści i operowali zaćmę. Było też kilku lekarzy, którzy udzielali ogólnej konsultacji oraz kardiolog i dentysta. Obecnie dentystą jest Kameruńczyk, który dzięki akcji Adopcja Serca zdobył wykształcenie i teraz pracuje w naszej przychodni.

Centrum medyczne jest wybudowane w kształcie litery U. Obecnie są gotowe wszystkie budynki. Najmniejszy ma 812 m2 a największy 1112 m2 i tam znajdują się: porodówka, laboratorium, kardiologia, okulistyka i apteka. Chcę też stworzyć prawdziwy blok chirurgiczny, ale na razie zajmuję się wyposażeniem porodówki. Są jeszcze budynki przeznaczone na szpitalny oddział ratunkowy i poczekalnię dla pacjentów.

Powstaje taki mały szpital, albo właściwie duży szpital. Ja go nazywam centrum medyczne, chociaż mam pragnienie, żeby działał jak szpital.

Porodówka działa całą dobę. Pierwsze porody odbyły się bez problemów, ale przy kolejnych potrzebny był lekarz. Niestety nie miałam na to środków finansowych. Rozmawiałam z pewnym księdzem z Łańcuta i on powiedział, że dzieci pierwszokomunijne zbierały na misje i że mi wyśle te ofiary. Właśnie dzięki temu wsparciu zdecydowałam, że zatrudniam lekarza. Do tej pory wykonaliśmy dwa cesarskie cięcia i jedną operację przepukliny. Bardzo się cieszę, że kobiety mogą już rodzić dzieci w godnych warunkach i że są u nas bezpieczne.

Siostra Nazariusza pomaga dzieciom zdobyć wykształcenie i rozwijać samodzielność w życiu. Aktualnie, w mieście Abong-Mbang w Kamerunie, gdzie pracuje, zaangażowana jest w budowę nowego centrum medycznego.

Jak możemy wesprzeć ten projekt?

Nasze zgromadzenie jest dość małe i nie mamy rozwiniętych struktur typu referat misyjny. Projekt można wesprzeć wpłacając na konto zgromadzenia albo na konto Fundacji Pro Spe w Rzeszowie, która w ostatnim czasie też nam pomaga.

Czy posługa misyjna sióstr jest wpisana w charyzmat Zgromadzenia Sióstr Najświętszej Duszy Chrystusa Pana?

Matka Założycielka pragnęła, aby cały świat poznał duszę Jezusa i by nią żył i właśnie dlatego wyjeżdżamy też na misje. Naszym charyzmatem szczególnie jest świadomość, że Jezus żyje we mnie, żyje w drugim człowieku i zawsze mam odnosić się do drugiego człowieka jak do Pana Jezusa. Jest to trudne do realizacji, ale czasem się udaje.

Zgromadzenie Sióstr Najświętszej Duszy Chrystusa Pana jest mało znane w diecezji rzeszowskiej. Kto założył to Zgromadzenie? Gdzie Siostry posługują i jakie są formy tej posługi?

Zgromadzenie Sióstr Najświętszej Duszy Chrystusowej powstało w Krakowie w 1923 roku. Założycielką jest Matka Paula Zofia Tajber. Na prawie papieskim zgromadzenie funkcjonuje od 1981 roku. Mamy dziesięć placówek w Polsce i trzy za granicą; jedna na Florydzie i dwie w Kamerunie. Zajmujemy się najczęściej katechizacją. Siostry pracują również jako zakrystianki, organistki oraz pielęgniarki w szpitalach.

Jak Siostra rozumie swoje powołanie przez pryzmat słów św. Jana Pawła II „dar i tajemnica”?

Rzeczywiście powołanie jest dla mnie tajemnicą. Odkryłam swoje powołanie zakonne wcześnie. Już praktycznie przystępując do I Komunii Świętej wiedziałam, że będę zakonnicą. Tego nikomu nie mówiłam. Ale później w latach młodości wypierałam ten głos powołania. Jednak Pan Bóg się dopominał i jestem siostrą zakonną. Dziękuję Bogu za to. Miałam wstąpić do innego zgromadzenia, ale Pan Bóg pokierował inaczej. Powodem wstąpienia do tego zgromadzenia był fakt, że siostry rozważają codziennie jedną stację Drogi Krzyżowej Pana Jezusa i ofiarują tę modlitwę za dzieci mające przyjść na świat. Właśnie ta modlitwa towarzyszyła moim narodzinom. Dlatego świadomie wybrałam to zgromadzenie i jestem bardzo szczęśliwą zakonnicą.

Bóg zapłać za rozmowę.

Więcej informacji na temat Zgromadzenia Sióstr Najświętszej Duszy Chrystusa Pana można znaleźć na stronie internetowej https://duszajezusa.pl, https://domrekolekcyjnysiedlec.pl/index.html.

Wsparcie centrum medycznego jest możliwe poprzez przelew na konto Zgromadzenia (46 1240 4650 1111 0000 5159 0145) lub na konto Fundacji Pro Spe z Rzeszowa (74 1140 1225 0000 2343 2600 1001) z opisem tytułu przelewu „Darowizna s. Nazariusza Kamerun”.

Rozmowę prowadziła: Agata Ślusarczyk


Jeśli chcesz wesprzeć wyposażenie nowego centrum medycznego, możesz przekazać ofiarę za pośrednictwem Fundacji Pro Spe

KAMERUN: Potrzebne wsparcie na wyposażenie nowego centrum medycznego

Podobne wpisy